Spinki do mankietów z napisami – zrób to sam! Tutorial

Jakiś czas temu znalazłam w Internecie zdjęcie świetnych spinek do mankietów ze śmiesznym napisem – idealnych jako prezent ślubny dla mojego już-niedługo-małżonka. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała ich zrobić sama. Ostateczny efekt zobaczę za kilka godzin, ale mój wrodzony perfekcjonizm szepcze cicho, że jednak to nie jest jakość prezentowa :)

Jeśli któraś z Was chce spróbować – to nie takie trudne!

Oprócz wydrukowanych napisów będzie potrzebna też baza do spinek do mankietów (sprzedawane są w parach), dwa okrągłe, szklane kaboszony w odpowiednim rozmiarze (moje spinki mają średnicę 16 mm, ale w Internecie można znaleźć też mniejsze i większe) oraz niezawodny klej Magik :)

Wydrukowany napis, kaboszon i klej Magik

Wycięty napis przykleiłam Magikiem do szkiełka. Poczekałam ok. 20 minut, aż zupełnie wyschną. Napisy okazały się nieco za duże – przycięłam je nożyczkami. Wyszło nierówno, ale tego akurat nie widać ;)

Przyklejony napis

Następnie przyszła kolej na przylepienie szkiełek z napisem do bazy spinek. I tu pierwsze rozczarowanie: baza miała rozmiar identyczny, jak szkiełko, i musiałam je wcisnąć… oczywiście, za pierwszym razem nie wyszło zbyt równo (przezorny zawsze zabezpieczony – miałam drugą parę na wszelki wypadek).

Baza spinek do mankietów

Finalny efekt prezentuje się tak. Hm, cóż. Za drugim razem starałam się wyrównać napis, a i tak wyszło, jak chciało… :(

Gotowe spinki do mankietów

Następnym razem na pewno wyjdzie lepiej :)

Księga gości weselnych, do której od razu czuć miętę :)

Uff! Długo nie miałam weny do pisania. Na szczęście wiosna jest coraz bliżej, a wraz z wiosną wraca mi chęć do życia – i tylko rzut oka na długą listę rzeczy, które miałam-zrobić-ale-mi-się-nie-chciało trochę mi to odbiera ;)

Dziś obiecana przeze mnie już dawno temu księga gości w odcieniach mięty :) w roli głównej uroczy papier w prążki o równie uroczej nazwie Kamikaze. Nie wiem, kto wpadł na pomysł wymyślania nazw dla arkuszy papieru, ale zasługuje na nagrodę!

qIEx1G9

Edit: Właścicielka zrobiła ładniejsze zdjęcie :)

tumblr_n29plmKTYp1sgm4jco1_1280

Kartki ślubne

Wytłaczana kartka ślubna

W tym roku pod choinką znalazłam coś, co chodziło za mną już od dawna, tylko zawsze było mi szkoda pieniędzy: maszynkę wycinająco – tłoczącą :)

Maszynka tnąco-wytłaczająca BigShot

Oczywiście od razu musiałam ją przetestować. Po świętach od razu usiadłam do robienia kartek (wszystkie z nich będzie można kupić na kiermaszu WOŚP w Pieńsku :) ).

Na pierwszy ogień dwa rodzaje kartek ślubnych. Zakochałam się w folderach do wytłaczania, stanowczo muszę kupić ich więcej! Żałuję trochę, że nie kupiłam tej maszynki wcześniej, bo projekt moim zdaniem nadaje się idealnie do ślubnych zaproszeń ;)

Kartka ślubnaKartka ślubna